Przejdź do treści głównej
Lewy panel

Wersja do druku

Skonsultuj pomysł

02.04.2025
Autor: Hanna Pasterny, fot. pexels
Na obrazku jest przedstawiona dłoń dotykająca książki napisanej w języku Braille

Nowe technologie spowodowały duże zmiany w społeczeństwie, a życie wielu osób z niepełnosprawnościami wręcz zrewolucjonizowały. Z jednej strony dają nam niezależność. Mamy łatwiejszy dostęp do banku, możemy samodzielnie zrobić zakupy czy sprawdzić godzinę odjazdu pociągu. A z drugiej...?

Gdy zaczęłam swoją przygodę z iPhone’em, zachwyciłam się bezpłatną aplikacją Be My Eyes. W trakcie zakładania konta użytkownik określa, czy potrzebuje pomocy, czy chce jej udzielać. Osoba niewidoma może połączyć się z widzącym wolontariuszem, który np. odczyta nazwę produktu. W 2023 r. twórcy aplikacji dodali możliwość korzystania ze sztucznej inteligencji. Robimy zdjęcie pomieszczenia lub przedmiotu i po chwili słyszymy jego opis.

Z drugiej strony aplikacja czy strona internetowa zrobiona niezgodnie z wytycznymi WCAG 2.1 uniemożliwia osobom z dysfunkcją wzroku korzystanie z niej i przyczynia się do ich wykluczenia. Jest tak nie tylko z portalami niektórych sklepów i przewoźników. Wiele do życzenia pozostawiają strony i aplikacje banków, ZUS-u, Krajowego Rejestru Karnego i portal Empatia, przez który można złożyć wniosek o świadczenie wspierające. Nie znam nikogo niewidomego, kto zdołał to zrobić całkowicie samodzielnie.

Zdarza się, że po spotkaniu z kimś niewidomym lub obejrzeniu filmu z udziałem niewidomego bohatera projektant koniecznie chce zrobić coś, co ułatwi nam życie. Niektóre pomysły są zaskakujące, np. poprowadzenie ścieżki dotykowej od drzwi mieszkania do stołu w salonie. Ktoś inny wpadł na pomysł stworzenia aplikacji ułatwiającej niewidomym płacenie rachunków i za zakupy. Tymczasem problemy z takimi płatnościami wynikają z aplikacji bankowych, sposobu realizacji płatności w sklepie internetowym lub niedostępnej aplikacji czy strony operatora danego rozwiązania.

Z entuzjazmem niewidomych nie spotkała się aplikacja do sprawdzania daty ważności produktów. Po co wyważać otwarte drzwi i powielać rozwiązania! Byłoby dużo lepiej, gdyby osoby posiadające umiejętności tworzenia aplikacji wykorzystały swoją energię, zapał i talent do stworzenia czegoś, co naprawdę będzie pomocne i przydatne. Do tego konieczne są konsultacje z potencjalnymi użytkownikami. Ważne jest także zwiększenie dostępności istniejących aplikacji, aby np. każdy zainteresowany mógł samodzielnie kupić bilet na autobus czy koncert.

Zastanawiałam się, jakich aplikacji mi brakuje. Może poniższe pomysły zainspirują jakiegoś pasjonata.

1. Lokalizator gniazdek elektrycznych

Znalezienie gniazdka w nieznanym miejscu, np. hotelowym pokoju, bywa wyzwaniem. Dzięki wideorozmowie może pomóc nam ktoś bliski lub wolontariusz. Jednak nie zawsze jest dostęp do internetu. Problemem są też miejsca z utrudnionym dostępem światła, np. gdy gniazdka szukamy pod biurkiem czy za nocnym stolikiem. Lokalizator gniazdek powinien działać bez internetu.

2. Wirtualne lustro

Osoby niewidome mogą korzystać z testera kolorów. Nie zawsze jednak podaje on prawdziwe informacje. Jest to uzależnione od światła. Ma też problem z kolorowymi ubraniami. Poza tym osoba niewidoma, szczególnie od urodzenia, niekoniecznie wie, czy części garderoby do siebie pasują. Nie zawsze jest możliwość zapytania osoby widzącej. Ocena wolontariuszy Be My Eyes bywa subiektywna. Nie zawsze widzą w kamerze całego człowieka i mają różny gust. Wirtualne lustro mogłoby ocenić nasz wygląd i podpowiedzieć zmiany.

3. Odplamiacz

Mogłaby to być odrębna aplikacja lub jedna z funkcji wirtualnego lustra. Osoba niewidoma nie zawsze wie, że ma plamę na ubraniu, i nie potrafi jej dokładnie zlokalizować. Nie wie również, czy jeśli spróbuje zaprać to miejsce, plama się zmniejszy, czy będzie bardziej widoczna i lepiej nic z nią nie robić przed powrotem do domu. Pranie nie zawsze też kończy się sukcesem. Przydatna byłaby informacja, czy plama się zmniejszyła czy trochę wyblakła i które miejsce trzeba poprawić.

4. Intymny pomocnik

Aplikacja byłaby pomocna dla niewidomych kobiet w kontrolowaniu stanu zdrowia i kontakcie z ginekologiem. Nie zawsze jesteśmy w stanie odpowiedzieć na wszystkie jego pytania, np. jakiego koloru były upławy, czy plamienia były ciemne, z krwią czy bez. Aplikacja mogłaby nie tylko informować, co z nas wypływa, ale też te dane zapisywać, mieć kalendarz, robić zestawienia. Pomogłoby to śledzić, co i w którym momencie cyklu się dzieje. 


Artykuł pochodzi z numeru 1/2025 magazynu „Integracja”.

Sprawdź, jakie tematy poruszaliśmy w poprzednich numerach.

Zobacz, jak możesz otrzymać magazyn Integracja.

Dodaj komentarz

Uwaga, komentarz pojawi się na liście dopiero po uzyskaniu akceptacji moderatora | regulamin

Komentarze

brak komentarzy

Prawy panel

Wspierają nas