Stevie Wonder walczy o dostępność: „Musimy zrobić wszystko”
Stevie Wonder „wygrał” ceremonię rozdania nagród Grammy, nazywanej muzycznym Oscarem – ogłosiła dziennikarka Huffington Post, Carly Ledbetter. Nie sposób się z nią nie zgodzić.
Niewidomy muzyk najpierw porwał publiczność wykonanym wspólnie z zespołem Pentatonix muzycznym hołdem dla zmarłego w tym roku Maurice’a White’a, lidera zespołu Earth, Wind and Fire. Potem zaś zabłysnął humorem, gdy miał ogłosić, kto zwyciężył w kategorii „Piosenka roku”. Gdy miał problem z otwarciem koperty z nazwiskiem zwycięzcy, z pomocą ruszył mu jeden ze stojących obok muzyków zespołu Pentatonix.
Wtedy Stevie Wonder zapytał:
- Nikt z was nie potrafi tego przeczytać, prawda? Nie potraficie czytać w brajlu? – zaczął naigrywać się z publiczności i zebranych na scenie artystów, czym wywołał salwy śmiechu.
Każda rzecz dla każdego
Wkrótce jednak artysta zmienił ton na poważniejszy.
- Chciałem tylko powiedzieć, zanim podam nazwisko zwycięzcy, że musimy zrobić wszystko, by każda pojedyncza rzecz była dostępna dla każdej pojedynczej osoby z niepełnosprawnością – powiedział muzyk, korzystając z tego, że oczy całego muzycznego świata były skupione w tej chwili właśnie na nim.
„Pełne zwycięstwo” – inaczej nie da się podsumować wczorajszego występu Steviego Wondera.
Komentarze
brak komentarzy
Dodaj komentarz