Problem z miejscem parkingowym dla osoby niepełnosprawnej
Jestem osobą z I grupą poruszającą się na wózku. W 2017 roku napisałem podanie do Rady Osiedla im K. Lipińskiego CZECHÓW w Lublinie o wyznaczenie miejsca parkingowego z uwagi na planowany zakup samochodu o większych gabarytach. Do mojego mieszkania przynależy podjazd dla wózków budowany jeszcze w latach 90. Naturalnym jest, że wyznaczone miejsce parkingowe musi przylegać do takiego podjazdu, o co wnosiłem w podaniu. W ciągu kilku tygodni na pobliskim słupie latarni, która jest nieopodal mojego podjazdu zamontowano znaki D18a i T29 i to wszystko. Po jakimś czasie zaczęły się pojawiać u mnie osoby rzekomo z administracji (nie chciały się wylegitymować) z żądaniem przestawienia samochodu, bo pojazdy administracji jeżdżące po alejce co jakiś czas muszą na zakręcie przejeżdżać po trawniku. Zgodnie z zasadami staję przed znakiem blisko podjazdu. W odpowiedzi złożyłem w tym roku podanie do Spółdzielni o poszerzenie alejki o sporny fragment betonową kratką.
Szanowny Panie,
nie wiem jaki status posiada miejsce, na którym chce Pan parkować, a także kto dokładnie jest zarządcą danego miejsca. Generalnie w Pana wypadku zwróciłbym się do poszczególnych członków zarządu spółdzielni oraz członków organu nadzoru spółdzielni o podjęcie działań mających na celu rozwiązanie problemu.
Polecam także artykuł z naszej strony dotyczący wskazanej problematyki.
Z poważaniem,
Grzegorz Jaroszczyk, prawnik